Wszyscy jesteśmy grubasami

Pamiętacie, jak w podstawówce zawsze był gamoń, który ganiał za jakimś okrąglejszym dzieciakiem i krzyczał: „Gruby! Gruby!” albo taki pacan, co się śmiał z rudego? No więc okazało się, że nie dość, że z tego nie wyrośli, to jeszcze mają dostęp do internetu i są ich miliony.

not cool cartman

Co mówimy, gdy widzimy taką panią na ulicy?

L LAW

O ile nie jesteśmy stereotypowymi budowlańcami, którzy gwiżdżą i wrzeszczą za każdym razem, gdy zobaczą kobietę, to coś tam sobie pomyślimy, że ładna albo nawet nie zwrócimy uwagi, bo mamy lepsze zajęcie niż zajmowanie się tym, jak wygląda obca osoba.

Sytuacja zmienia się jednak diametralnie, kiedy takie zdjęcie pojawia się w internecie. Znienacka budzą się ci, którzy w podstawówce biegali za jedynym dzieckiem w klasie, które potrafiło czytać po cichu bez ruszania ustami, i krzyczeli: „Okularnik!”

Nagle każdy uważa, że powinien się wypowiedzieć i uświadomić świat. Wszyscy muszą wiedzieć, że pani Lawrence nie jest tak ładna, jak piszą w gazetach. Albo napisać, że mają chęć odbywać z nią stosunki seksualne, albo że jest gruba, albo za chuda, albo coś jeszcze. Nie wiem, ile razy widziałem komentarz „ruchałbym” pod zdjęciami czy filmikami przedstawiającymi kobiety. Nie, nie ruchałbyś. Masz 13 lat. Idź odrabiać lekcje.

na policje

Sorry, musiałem.

Taka ciekawostka: większa część świata ma w dupie, co myślicie. Na serio. W internecie są miliony ludzi, każdy ma swoje zdanie, wasze nie jest w żaden sposób wyjątkowe. Nieważne, czy dotyczy osoby znanej, czy jakiejś przypadkowej kobiety lub mężczyzny z przypadkowego zdjęcia.

Gdy piszecie, że pani Lawrence (wybrałem ten przykład, bo jest sławna i wszyscy o niej słyszeli, ale możecie tu wstawić prawie każde inne nazwisko aktorki czy piosenkarki) jest gruba i brzydka, wcale nie jesteście prorokami jakiejś zakazanej ukrytej prawdy, która zmieni Hollywood i doprowadzi do tego, że w filmach zaczną grać takie aktorki, jakie się wam podobają. Jesteście jak te dzieci, które biegają za Anią z IIIc i śmieją się z jej pryszcza na nosie. Z tym, że o ile te dzieci zafundują traumę jedynie Ani z IIIc, to internetowi komentatorzy obniżają samoocenę tysiącom kobiet i dziewcząt, które są ciut bardziej pyzate od znanej aktorki.

Nie jesteście też osobistymi zbawicielami, którzy zbawią otyłych i wyprowadzą ich z ziemi egipskiej. Chcielibyście, żeby ktoś biegał za wami i darł ryja, jak tylko zapalicie papierosa albo wypijecie więcej niż 2 piwa? Przecież to też szkodzi. Na pewno byłoby wam prościej wtedy rzucić palenie albo przestać pić! Tylko taka motywacja, no… Krytykując osoby, które nie proszą was o wyrażenie waszego zdania, nie zmieniacie świata na lepszy. Jesteście zwykłymi bęcwałami. Pamiętajcie, co mówi kieszonkowa biblia:

pocket bible

Każdy ma inny gust. Jeden lubi grube, inny chude, inny jeszcze co innego. A poza tym chyba zgadzamy się, że wygląd zewnętrzny nie jest JEDYNYM, co nas interesuje u drugiej osoby? Seryjnych morderców, których interesują jedynie kobiety podobne do ich macochy, która biła ich kablem od żelazka, proszę o opuszczenie rąk, was o nic nie pytałem.

Każdy może twierdzić, że ma jakiś konkretny typ urody, który jest najlepszy, idealny i niezmienny, a potem zakocha się w osobie w ogóle do tego typu nieprzystającej, bo zadecydują inne czynniki. Sam kiedyś myślałem, że podobają mi się tylko niskie blondynki, a teraz robię obiadki brunetce wyższej od większości moich kolegów, której nie wymieniłbym nawet na Jessicę Albę, Emmę Watson i Scarlett Johanson w jacuzzi pełnym koszernego cydru. Wiadomo, że uroda i wygląd zewnętrzny liczą się w wielu aspektach naszego życia i nie ma co udawać, że tak nie jest. Natomiast wasze zdanie na temat urody obcych ludzi się nie liczy. Deal with it.

Na koniec jeszcze chciałbym wspomnieć o tym, jak nierealistyczne są te „ideały” urody w dobie internetu i photoshopa. O modelkach i aktorkach, makijażu i tych sprawach nie będę tu pisał, bo się nie znam, a poza tym różne feministki napisały o tym wystarczająco dużo. W wielkim skrócie: po wstaniu z łóżka nikt nie wygląda jak modelka z Vogue, nawet modelki z Vogue. Jak tego nie kumasz, to czas poznać kobiety, których imiona nie kończą się na .jpg.

Wypadałoby wspomnieć natomiast o męskich ideałach urody. Tu sprawa ma się chyba jeszcze gorzej, bo o ile mężczyznom wybacza się więcej i nie ma aż tak dużej różnicy w traktowaniu brzydkich i ładnych facetów (a to już jest temat na całkiem oddzielny artykuł), to sam ideał urody jest chyba jeszcze trudniejszy do osiągnięcia niż w wypadku kobiet.

Prężący się modele reklamujący bieliznę mają muskulaturę, której nie posiadają nawet zawodowi sportowcy. Ba, oni sami nie posiadają takiej muskulatury przez większość czasu – jest to wygląd wypracowany specjalnie na pokazy i sesje zdjęciowe. Weźmy za przykład Bułgara Lazara Angelova:

Lazar-Angelov.jpg

Lazar poci się cały dzień na siłowni, ma dietę ułożoną przez specjalistę, ćwiczy pozy, w których jego mięśnie będą wyglądały jak najlepiej, a do tego w ciągu roku przepuszcza przez siebie więcej koksu niż średniej wielkości kotłownia i w ten sposób zarabia na życie. Tymczasem naszym biednym Mirkom i Januszom wmawia się, że crossfit 2 razy w tygodniu i odpuszczenie sobie od czasu do czasu cheesburgera w McDonaldzie doprowadzi ich do podobnych wyników.

Dla porównania tak wygląda Fedor Emelianenko, który przez 10 lat był najlepszym zawodnikiem MMA na świecie (co oznacza, że całymi latami odżywiał się i trenował w sposób, który pozwalał mu na jak najsprawniejsze bicie, kopanie i duszenie ludzi):

fedro

Zaskoczeni? No cóż, pozory mylą, nadludzka sprawność nie musi łączyć się z robiącym wrażenie wyglądem. A teraz wrzucę jeszcze Conora McGregora, czyli obecną gwiazdę i mistrza UFC (też takie bicie się po pyskach):

Conor McGregor

Ooo, ten jest fajniejszy, prawda? Umięśniony taki, z kratą na brzuchu i tak dalej… Z tym, że na tym zdjęciu pan McGregor waży 66 kg. Jest odwodniony i przez ostatnie parę tygodni próbował zbić jak najwięcej wagi, żeby zmieścić się w swojej kategorii wagowej. Sam to kiedyś przerabiałem (tyle, że kategoria nieco wyższa, a walki ewidentnie amatorskie). Nawet trenujący zawodowo mężczyzna, stosujący odpowiednią dietę i odpowiednie środki wspomagające, nie wygląda tak na co dzień.

Niestety, gazety dla facetów będą nadal twierdzić, że jeśli po pracy zrobisz parę brzuszków i kilka pompek, to będziesz miał kratę na brzuchu jak Lazar, a wszystkie panienki będą twoje. A jeśli nie osiągasz takich wyników jak on, to pewnie jesteś nic nie wartym leniem i masz małego fiutka. Jedyną szansą na poprawę humoru będzie wtedy nawrzucanie jakiejś kobiecie, że jest gruba. A co, niech ma! Przecież nie może być tak, że to tylko ja mam niskie poczucie własnej wartości.

PS. Żeby nie być gołosłownym, to jeszcze dam zdjęcie Andy’ego Roddicka z okładki „Men’s Health” i z kortu. Na jednym ma biceps kulturysty, a na drugim co najwyżej łokieć tenisisty.

roddick

Advertisements

10 thoughts on “Wszyscy jesteśmy grubasami

  1. Generalnie zgadzam się z wymową artykułu – agresywne wypowiadanie głośno swoich ocen na temat wyglądu innych ludzi jest słabe i żałosne.

    Ale … mam wątpliwości co do tego „męskiego ideału urody”.
    Wszyscy faceci na wklejonych przez Ciebie zdjęciach (może poza tym na okładce) mają takie … niesympatyczne buzie. Bardziej jak typy spod ciemnej gwiazdy niż cuda urody.
    I jakoś nie mam wrażenia, żebym kiedykolwiek czytała i słyszała panie zachwycające się taką przesadną muskulaturą. W zasadzie ostatnio najwięcej estetycznych zachwytów na moim facebooku i tumblrze przyciągnął obrazek, który można sobie wygoglować pod hasłem „poldark scything”.

    Lubię to

    1. Poldarczek mój ukochany to przecież super przykład na to, jak sie idealne, wypracowane, pod-edytowane w postprodukcji światłem i cieniem ciałko prezentuje ludziom jako „o, proszę, taki naturalny chłop od kosy dla Państwa” 😀

      „Turner, who spent a gruelling six weeks in the gym and followed a strict diet on the run-up to filming, caused a stir on Twitter when an episode of him topless with a scythe in hand on the Cornish coast was aired early on in the show.”
      Plus foteczka pokazująca, jak charakteryzatorzy podmalowują pana Turnera: https://metrouk2.files.wordpress.com/2015/04/ad_162065263.jpg?quality=80&strip=all

      Lubię to

    2. Bo to jest ideał męskiej urody wg mężczyzn :). Wiesz, z nami kobietami jest podobnie…np. większość mężczyzn jakich znam leci na długie włosy, a w babskich pismach polecają krótkie nosić. Usta nude czy sukienki-bombki też są przez facetów hejtowane, a raz po raz wśród kobiet wraca na to moda. Panie stroją się dla siebie, chcą być podziwiane przez inne kobiety, a panowie pracują nad swoim ciałem z myślą o jakiś bokserach słynnych w męskim gronie, a nie tak uwielbianych przez panie siatkarzach.

      Lubię to

  2. Ja się tam nie dziwię, że byś nie wymienił. Wszyscy przecież wiedzą, że Jessica, Emma i Scarlett są przereklamowane. Już nie mówiąc o cydrze.

    Lubię to

  3. Ahmedzie, władasz polotną frazą jak Skrzetuski szablą. Lubię Cię.
    Sądząc z zapodanych przez Ciebie przykładów – panowie zaiste aspirują do wyglądu ponurego zbira z niskim czółkiem, z którym przeciętna kobieta chciałaby mieć nic wspólnego. Z drugiej strony, spotkałam sporo dam marzących, by być jak Anja Rubik. Mniemam więc, iż mamy remis.

    Ten ustęp: „Jedyną szansą na poprawę humoru będzie wtedy nawrzucanie jakiejś kobiecie, że jest gruba. A co, niech ma! Przecież nie może być tak, że to tylko ja mam niskie poczucie własnej wartości.”
    Sto procent prawdy. Ludzkość (a zwłaszcza – mam wrażenie – polskie społeczeństwo) działa na zasadach tyleż prostych, co przygnębiających.

    Lubię to

  4. W sumie jestem kobietą (mniej więcej, gender nie śpi 😛 ) i oceniając urodę, zwracam znacznie większą uwagę na ciało mężczyzny niż twarz. Tzn na jakiś, nie wiem, brak nosa czy trzecie oko zwróciłabym na pewno uwagę 😛 ale generalnie najpierw mięśnie. Z kobietami w sumie podobnie. Być może jestem nietypowa 😉

    Lubię to

    1. „na jakiś, nie wiem, brak nosa czy trzecie oko zwróciłabym na pewno uwagę”
      No co też Pani, Voldemorta by Pani nie chciała? 😀

      Autor dobrze mówi. Polać mu cydru.

      Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s