Gdzie się podziali tamci naziści?

hitler z upadkuBruno Ganz w filmie Upadek, a także w milionie parodii na youtube

Nazistom wiele można zarzucić, między innymi wywołanie największej wojny w historii ludzkości, w której zginęły dziesiątki milionów ludzi, ale trzeba przyznać, że zawsze byli w pewien sposób uczciwi. Obiecywali wojnę, rasizm i dyktaturę. I słowa dotrzymali.

nazi kityy                    
Blitzkrieg zatrzymywał się tylko po to, żeby pogłaskać małe kotki

Oczywiście tamci naziści z lat 30 już praktycznie nie istnieją – poza kilkoma stulatkami, którzy ukryci w austriackich domach starców utrzymują, że przez całą wojnę grali na puzonie w orkiestrze wojskowej. Niestety, nie trzeba być przesadnie spostrzegawczym by zauważyć, że poglądy wujka Adolfa i jego kolegów nie zginęły razem z panami w mundurach od Hugo Bossa. Wystarczy poczytać komentarze pod dowolnym artykułem na dowolnym portalu, a po jakimś czasie natkniemy się na sakramentalne „Hitler by zrobił z nimi porządek”, niezależnie czy mowa o muzułmanach, feministkach, Żydach (duh!) czy może gejach albo lewakach.

Fanów poglądów austriackiego malarza można podzielić na 2 grupy: jawnych neonazistów i  kryptonaziolków. Pierwszą grupę w pewien sposób nawet szanuję. Racja, są bandą idiotów, którzy wprowadzają w życie zbrodnicze poglądy, ale przynajmniej się z tym nie kryją i można ich poznać z daleka. Wytatuowane swastyki, koszulki z napisem Waffen SS i wykupione na rok z wyprzedzeniem wejściówki na Wagner fest. Gdy spotykamy takiego człowieka, wiadomo, że nie ma tu za bardzo miejsca na dyskusję, możemy się albo z nim rozminąć albo zacząć się bić (chyba, że on zacznie nas bić pierwszy).

large-american-history-x-blu-ray3

Edward Norton w American History X pokazuje jak bardzo kocha Polskę

Drugi typ jest według mnie o wiele gorszy. Ludzie tacy oficjalnie deklarują się jako „patrioci”, „narodowcy”, „nacjonaliści”, tudzież po prostu jako szeroko pojęta prawica (chociaż część z nich próbuje się też przykleić do lewicy). Gdy posłuchamy ich poglądów i retoryki, jako żywo przypomina ona argumenty używane przez niemieckich nazistów z lat 30 i 40. Rasizm, nietolerancja, mizoginia, homofobia, antysemityzm i fascynacja militaryzmem biją od kryptonaziolków na kilometr, ale gdy zapytamy ich o Hitlera to otrzymujemy automatyczną odpowiedź w rodzaju „Nieee, panie, gdzie tam, ja po prostu patriotą jestem!!!”. Dochodzi też do licznych kretynizmów w rodzaju mówienia, że przecież nie mają nic wspólnego z nazistami, bo NSDAP to partia socjalistyczna. Pomijając fakt, że NSDAP było tak samo socjalistyczne, jak Korea Północna jest ludowa i demokratyczna, to jakie ma znaczenie to, jakie masz poglądy na zasiłki czy prywatyzację, skoro namawiasz do ludobójstwa i czystek etnicznych? Jak już trafię do gazu, to średnio mnie będzie interesowało czy wyprodukowała go prywatna firma czy może spółka skarbu państwa.

Herr Flick z Allo Allo i Tomasz Kalinowski, rzecznik ONR.

Do niedawna jeszcze wujek Adolf mógłby być niezadowolony z tego, jak bardzo jego naśladowcy starają się nie przyznawać do swoich korzeni. Czy jakieś przemówienie Hitlera zaczynało się od „nie jestem rasistą, ale…” albo może od stwierdzenia, że program NSDAP nie jest antysemicki, a co najwyżej judeosceptyczny? Biedne naziolki musiały strasznie się wić, żeby w mediach wygłaszać swoje rasistowskie i antysemickie poglądy, a przy okazji odciąć się od korzeni. Na szczęście dla nich (a na nieszczęście dla wszystkich normalnych Polaków) czasy się zmieniają. Obecna narracja jasno stwierdza, że wszystko co miało choćby cień związku z komunizmem jest najgorsze na świecie, ergo: nazizm nie jest już AŻ taki zły. Tak więc, jeśli miałeś rodziców w PZPR to jesteś elementem podejrzanym (chyba, że jesteś teraz w PiS, to nawet jak sam byłeś w PZPR to spoko), tak samo jak stuletni powstaniec nękany przez IPN. Korzysta z tego między innymi rzecznik ONR, jawnie przyznający się do fascynacji nazistą Leonem Degrellem, który walczył przeciw Polakom w czasie II Wojny Światowej. Nie mówię nawet o jawnej już od dawna adoracji reżimów Franco, Pinocheta czy dokonujących czystek etnicznych „wyklętych”. Na lewicy problem jest poruszany już od dawna. Dziwi natomiast całkowita bierność mainstreamowych mediów czy polityków, którzy przecież na celownik pogrobowców Hitlera trafiają równie często, o ile nie częściej, niż „lewaki”.

degrelle onr

Takie tam z Waffen SS

Źródła i linki:

Trochę o „wyklętych”: https://zolnierzeprzekleci.wordpress.com/

Saga twitterowa rzecznika ONR z moim skromnym wtrąceniem: https://twitter.com/AhmedGoldstein/status/759007520421584896

Reklamy

3 thoughts on “Gdzie się podziali tamci naziści?

  1. Drogi Autorze, uważam że nie powinniśmy popadać w skrajności.

    Z jednej strony mamy nazioli którzy chcieliby (przełóżmy to na płaszczyznę polską) czystej rasowo Polski = 0 imigrantów, Polska Mesjaszem Narodów itd itp., z drugiej strony mamy fanatyków LGBT, przyjmowania imigrantów i otwartych granic…

    Osobiście staram się zachować złoty środek, aczkolwiek w zależności od sytuacji ciągnie mnie albo w jedną albo w drugą stronę 😦

    Pozdrawiam!

    PS nie krytykuję Twojego artykułu ani Twoich poglądów, staram się dorzucić coś do tematu 😀

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s