Jak być prawdziwym mężczyzną?

Odpowiedzi są dwie: albo jest to absolutnie niemożliwe albo bardzo proste. Wydaje się to absurdalne, ale myślę, że pod koniec tego tekstu będziecie musieli przyznać mi rację. Z góry przepraszam, że zajmuję się tu tylko prawdziwymi mężczyznami i olewam prawdziwe kobiety, ale wymagania dla tych grup są tak różne, że jest to temat na oddzielny artykuł.

manliest-man-muscle-fish.jpg

Jak pewnie wiecie, jestem wielkim fanem zarówno oglądania, jak i trenowania sportów walki. Tradycje ciągną się w rodzinie już od dawna, choć dziadek-sybirak preferował raczej treningi pod remizą, niż na sali gimnastycznej. Otóż na jednej ze stron poświęconych mieszanym sztukom walki znalazłem mema, który przedstawia czynności, które mężczyzna powinien wykonywać raz w tygodniu:

mem.jpg

Na obrazku widzimy trening kickboxingu, siłownię, grappling (takie zapasy w których można dusić czy zakładać dźwignie, ale nie można kopać i uderzać pięściami) i strzelnicę. Europejscy fani oburzyli się, że strzelnica nie ma nic wspólnego ze sztukami walki, bo chodzi o sport, a nie o przemoc. Mimo, że jestem fanem sztuk walki, a broni nie posiadam, muszę zauważyć, że strzelectwo jest sportem i to sportem olimpijskim. Kilka osób zwróciło uwagę, że liczą się tylko sztuki walki, a nie siłownia (to stary konflikt w tych środowiskach „sztuki walki vs. siłownia”, co ważniejsze i czy i jak łączyć jedno z drugim).

W tym momencie zacząłem się zastanawiać: na jakiej podstawie określamy co mężczyzna, tudzież „prawdziwy mężczyzna” powinien robić/umieć/jak powinien się zachowywać? Nawet na stronie dla ludzi, którzy teoretycznie mają podobne zainteresowania i wartości, nie ma zgody w tym temacie. Co by było gdybyśmy weszli na stronę dla miłośników motoryzacji? Myślę, że szybko byśmy zostali poinformowani o tym, że prawdziwy mężczyzna potrafi np. zmienić koło albo coś w tym stylu. Myśliwi lub survivalowcy powiedzą, że prawdziwy facet musi umieć upolować sobie jedzenie, może do tego zrobić szałas i umieć przeżyć tydzień czy dwa w dziczy bez pomocy z zewnątrz. Spotkałem się też z takimi, co mówili, że prawdziwy mężczyzna musi umieć dobrać garnitur i wino do obiadu, a przy tym ma zarabiać co najmniej X zł miesięcznie. Informatyk powie, że prawdziwy facet sam naprawia i modernizuje swój komputer, a Seba spod bloku, że nie donosi na policję.

the-true-man-wants-two-things-danger-and-play-for-that-reason-he-wants-woman-as-the-most-dangerous-plaything-3

Poza niekończącą się listą potrzebnych prawdziwemu mężczyźnie umiejętności, dochodzą jeszcze kwestie moralne. Nieraz spotkałem się ze stwierdzeniem, że prawdziwy mężczyzna nigdy nie uderzyłby kobiety. Tu akurat śmiem się nie zgodzić, ale wcale nie dlatego, że popieram bicie kobiet. Po pierwsze, mam wrażenie, że ktoś myli słowa „prawdziwy” i „porządny”, a po drugie, dlaczego dotyczy to tylko mężczyzn bijących kobiety? Oczywiście problem przemocy mężczyzn wobec kobiet jest bardzo poważny, ale myślę, że powinniśmy się zgodzić, że ludzie z zasady nie powinni bić innych ludzi i nie ma to za wiele wspólnego z byciem „prawdziwym mężczyzną”. Ograniczenie tej kwestii do „uderzenia kobiety” oznacza, że nie ma przeciwwskazań np. ku temu, żeby tenże „prawdziwy mężczyzna” napierdalał dzieci kablem od prodiża albo żeby używał przemocy psychicznej w stosunku do kobiet.

Jeśli już o tym mówimy, to dlaczego poprzednia nieskończona lista wymaganych cech „prawdziwego faceta” miałaby się odnosić tylko do mężczyzn? Większość tych umiejętności nie wymaga bycia mężczyzną. Wbrew temu, co mogłyby sugerować stereotypy, opony w samochodzie wcale nie zmienia się używając penisa. Zresztą, niezależnie od tego, spełnienie wszystkich wymagań jest niemożliwe, bo każdy ma inne wymagania. Wyssane z palca, całkowicie arbitralne kryteria do określenia tego czy ktoś jest prawdziwym mężczyzną czy nie, nie powinny nikogo interesować. Zamiast tego mam tutaj bardzo prosty wykres, który pomoże rozwiać wasze wątpliwości:

wykres

Źródła:

Lucas Parker, czyli człowiek z rybą z obrazka: https://www.facebook.com/toqueluc/

Reklamy

4 thoughts on “Jak być prawdziwym mężczyzną?

  1. W pełni się zgadzam z wymową artykułu. Poza ułamkiem procenta populacji (osób transseksualnych i z zaburzeniami genetycznymi) sprawa jest prosta – albo jesteś (prawdziwym) mężczyzną albo nie.
    Jak próbuję sobie wyobrazić nie-prawdziwego mężczyznę, przychodzą mi do głowy dwie rzeczy – albo manekin albo kobieta na balu przebierańców z domalowanymi wąsami.

    Lubię to

  2. Zapamiętam sobie, jak kiedykolwiek usłyszę/przeczytam, że „prawdziwemu mężczyźnie” nie przeszkadzałyby takie czy inne feministyczne postulatu, ba: wręcz „prawdziwy mężczyzna” zaangażowałby się w ich popieranie!

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s