Co nas brzydzi, co nas podnieca? Część II: Włosy

Kotom jest łatwiej, im bardziej puchaty, tym lepiej, a biorąc pod uwagę, że większość kotów jest puchata, to wszystkie mogą czuć się piękne i uwielbiane. Oczywiście jest to uproszczenie, ale i tak, w świecie ludzi sytuacja jest jeszcze bardziej skomplikowana.

puchaty kiciuś.jpg

Wystarczająco puchaty?

Włosy, szczególnie te, które rosną w innych miejscach niż na głowie, to w ogóle ciekawy temat. Teoretycznie, o ile nie odczepiają się od właściciela i nie wpadają nikomu np. do zupy, to nie powinny wzbudzać żadnego zainteresowania. Mimo to wychodzi na to, że każdy ma coś do powiedzenia na temat cudzego owłosienia. Oczywiście zwykle ciekawszym tematem jest owłosienie żeńskie, ale facetom też się obrywa.

W skrócie: Jeśli facet jest włochaty to, zależnie od tego czy komuś się to podoba czy nie, albo jest prawdziwym mężczyzną albo jest obrzydliwą małpą. Jeśli facet ma tylko włosy na głowie to albo jest nowoczesny i  dba o siebie albo jest „pedałkowaty”, również zależnie od tego czy komuś się te włosy podobają czy nie. Na temat włosów na głowie lub ich braku zdania także są podzielone, zarówno kuc, jak i łysa pała mogą być ocenione na różne sposoby, nie mówiąc nawet o wersjach pośrednich w stylu „manbuna” czy jak się nazywa ta fryzura, która dobrze wygląda zwykle tylko u samurajów.

drwal.jpg

OK, temu panu chyba wszystko jednak wybaczymy…

U kobiet jest jeszcze ciekawiej. Kobieta, która nie goli nóg, pach lub włosów łonowych dla niektórych jest zaniedbaną wojującą feministką, a dla innych wyzwoloną kobietą, niepodporządkowującą się patriarchatowi. W drugą stronę jest podobnie. Pani, która pozbywa się całego owłosienia jest albo śliczna i dbająca o siebie albo zniewolona przez patriarchat, tudzież nawet (dla tych najbardziej zawziętych wrogów kobiet) „puszczalska” i „wygląda jak dziwka”. Kobieta z krótkimi włosami zostaje oceniona równie szybko, co klasówka na której znajduje się jedynie data i podpis: dla niektórych jest babochłopem, podczas gdy normalni ludzie stwierdzą, że albo wygląda ładnie albo w długich jej było lepiej.

short cair.jpeg

FUJ!

Gusta są różne i niektórym się podoba jedno, a innym co innego. Nie bardzo jest sens na ten temat dyskutować. Warto natomiast parę razy pomyśleć, zanim wyrazimy własne zdanie. Po pierwsze, o kant dupy można rozbić wszelkie argumenty na temat „naturalności” lub jej braku, jeśli chodzi o owłosienie. Włosy urosły same, nikt ich nie podlewał, ani nie sadził, więc są naturalne. Jeśli chodzi o depilację, to wystarczy popatrzeć na różne antyczne rzeźby czy rysunki, nawet na tych najstarszych zdarzają się wizerunki ludzi, którzy włosów na ciele nie posiadają. Wyciągnąć możemy z tego prosty wniosek: depilacja jest prawie tak stara, jak świat i to czy ludzie chcieli mieć włosy na ciele czy nie, zawsze zależało od obowiązującej mody i ich widzimisię.

Ancient-Egypt-Egyptian-Art-Painings-HD-Pictures.jpg

Ale jak to nazywali, skoro jeszcze nie wiedzieli gdzie jest Brazylia?

Bardzo musimy też uważać, gdy ogłaszamy całemu światu, że coś nas brzydzi, niezależnie od tego, czy mówimy o włosach pod pachami u kobiet czy o włosach na męskich klatach wystających spod koszuli. Ludzie po pierwsze nie mają obowiązku pozbywania się „obrzydliwego” owłosienia, a po drugie nie zawsze mogą to zrobić. Są różne choroby skóry i inny przypadłości, które uniemożliwiają bądź utrudniają takie przedsięwzięcie. Poza tym chyba nie muszę mówić ile kompleksów możemy zafundować osobie, która słyszy od nas (bądź czyta w internecie), że jest obrzydliwa. A poza tym: co was do kury miedzy obchodzą cudze włosy?

Werewolves_of_Ossory.png

No chyba, że wzbudzają uzasadnione podejrzenia…

Tak samo sytuacja ma się z osobami, które włosów postanowiły się pozbyć. Jeśli facet sobie goli klatę, nie musi to znaczyć, że jest „pedałem”, może po prostu bez tego czułby się jak niedźwiedź grizzly i taka sytuacja mu nie odpowiada albo może jest pływakiem albo jego dziewczyna woli tak, a jemu jest wszystko jedno? Zdarza się też, że niektórym ludziom w niektórych miejscach włosy po prostu nie rosną i tyle. Z kobietami tak samo, pozbywanie się włosów z dowolnego miejsca nie musi mieć związku z byciem zniewoloną przez patriarchat. Wydepilowana feministka to nadal feministka, tyle że bez włosów. Podsumowując: każdemu podoba się co innego, ale proszę wygłaszajcie swoje sądy w ten sposób, żeby nie wpędzać innych w kompleksy i nikogo przy tym nie obrażać. Nie istnieje obowiązek wielbienia bezwłosych, ani kudłatych ciał, istnieje natomiast coś takiego jak przyzwoitość i bycie miłym w stosunku do innych.

Poprzednia część:

https://ahmedgoldstein.wordpress.com/2016/08/04/co-nas-brzydzi-co-nas-podnieca/

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s