Wyimaginowany terror skrajnej lewicy

stalin_nose

Stalin śmieje się z tego, że porównuje się do niego ludzi, których on sam wysłałby na Sybir

W opublikowanym ostatnio programie partii, która zgodnie z żartobliwymi tradycjami nazywania partii politycznych w Polsce (patrz: Platforma OBYWATELSKA lub PRAWO i SPRAWIEDLIWOŚĆ) nazywa się Nowoczesna, pojawił się taki ustęp:

„Wprowadzimy przepisy ograniczające lub delegalizujące działalność organizacji o charakterze rasistowskim, szowinistycznym i szerzącym nienawiść wobec słabszych oraz organizacji anarchistycznych, występujących przeciwko państwu i jego instytucjom. Będziemy bronić państwa przed ekstremizmami i populizmem z lewej i prawej strony sceny politycznej.”

Pomijając fakt, że trudno ustalić czym dokładnie jest „nienawiść wobec słabszych” (seksizm się kwalifikuje? Homofobia? Islamofobia? A może chodzi o ludzi, którzy chcą prawa do bicia dzieci albo o myśliwych?) wymienione zostają tu np. organizacje „anarchistyczne, występujących przeciwko państwu i jego instytucjom”. Dosyć dziwny zlepek, bo z jednej strony anarchiści są zawsze w jakimś stopniu przynajmniej przeciwko zorganizowanej państwowości, to zwykle też nie próbują legalizować swoich organizacji, więc ciężko ich zdelegalizować. Można oczywiście powsadzać anarchistów do paki za bycie anarchistami, ale to jest już pójście w stronę bardzo ciężkiego faszyzmu i wątpię, żeby Nowoczesna chciała na serio dać nam taki przekaz. Tym bardziej, że anarchiści w Polsce nie robią nic takiego, co można by podciągnąć pod realne zagrożenie dla państwa czy obywateli, ani też nie występują w żaden sposób jako jedna organizacja (to akurat specjalnie nie dziwi). Można nie lubić akcji typu „jedzenie zamiast bomb” albo blokowania eksmisji, ale chyba nawet narodowcy oficjalnie nie proponowali, żeby za coś takiego wsadzać do więzienia.

Ciekawi mnie też bardzo, oddzielone przecinkiem (czyli odnoszące się nie tylko do anarchistów), „występujących przeciwko państwu i jego instytucjom”. Czy KOD się zalicza do takich organizacji? Występuje przecież przeciwko rządowi, prezydentowi i partii rządzącej. Instytucjami państwowymi są np. Fundusz Kościelny albo Komisja Heraldyczna, o której istnieniu dowiedziałem się dosłownie 10 sekund temu z Wikipedii. Czy jeśli występuję przeciwko tym instytucjom albo przeciwko np. Lasom Państwowym (jako instytucji, nie przeciw drzewkom, jak narodowcy na Marszu Niepodległości), to czy Nowoczesna chce mnie zdelegalizować? Partia rządząca może podciągnąć pod taki paragraf praktycznie każdą opozycję, z prawej, z lewej czy ze środka sceny politycznej. Łukaszenka byłby dumny.

Dalej występuje jeszcze „obrona państwa przed ekstremizmami i populizmem z lewej i prawej strony sceny politycznej”. Po pierwsze, jeśli chodzi o obronę przed populizmem, to najpierw chyba sami się powinni zdelegalizować, bo obiecanki Nowoczesnej większość Polaków, zarówno tych lewicowych, jaki bardziej na prawo, traktuje jako populizm. Skupmy się w takim razie na ekstremizmie. Czy takowy istnieje realnie? Prawicowy ekstremizm istnieje na pewno. Mamy różne organizacje jawnie faszystowskie, rasistowskie, szowinistyczne i ksenofobiczne, ciężko sklasyfikować je jako coś innego niż prawicowy ekstremizm. Z tym, że istnieje art. 256 kodeksu karnego, którego pierwszy paragraf brzmi tak: „§ 1. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat.” Czyli generalnie wystarczy przestrzegać KK i problem prawicowego ekstremizmu mielibyśmy z głowy.

Pozostaje ekstremizm lewicowy. No i tu mam zagwozdkę. Czerwonych Brygad, RAF ani niczego podobnego u nas raczej nie ma i nie widzę możliwości, żeby coś takiego mogło się w najbliższej przyszłości pojawić. Żadna licząca się partia czy organizacja lewicowa nie wyznaje takich ideałów. Można się oczywiście odnosić do PRL, ale PRL skończył się 27 lat temu i obecnie żadna partia ani organizacja nie odwołuje się do peerelowskiego ustroju państwa. Mało tego, większość obecnych lewaków za PRL poszła by pewnie siedzieć za wywrotowe poglądy. Ktoś, kto mimo wszystko jest za delegalizacją „skrajnej lewicy” może oczywiście twierdzić, że „teraz jej nie ma, ale kiedyś była i może się pojawić” (i po raz kolejny przypominam, że PRL czy ZSRR miały BARDZO mało wspólnego z tym, co obecnie uważa się za lewicę), ale na tej zasadzie można stwierdzić, że musimy inwigilować obywateli Mongolii przebywających na terenie RP, bo kiedyś zdarzało im się dokonywać inwazji na Europę i przecież mogą one się powtórzyć, mimo że brak ku temu racjonalnych wskazówek.

Boje się niestety, że z braku „prawdziwych” ekstremistów (tak, wiem, w internecie są nawet staliniści, ale jakby ich zebrać do kupy i usadzić na jednej kanapie, to pewnie zostałoby jeszcze miejsce dla Towarzystwa Przyjaciół Korei Północnej), władza wprowadzająca takie prawa wzięłaby się za tych mniej ekstremalnych. Wtedy zobaczymy czy np. obrona praw mniejszości seksualnych to już jest lewicowy ekstremizm czy nie? A blokowanie eksmisji? Antykapitalistyczne demonstracje? Kto wie… Jak zwykle zależeć będzie to od widzimisię rządzących.

Źródła:

Program Nowoczesnej: https://nowoczesna.org/wp-content/uploads/2016/09/Program-Nowoczesnej.pdf

Art 256 KK: http://www.arslege.pl/propagowanie-faszyzmu-lub-totalitaryzmu/k1/a292/

Advertisements

6 thoughts on “Wyimaginowany terror skrajnej lewicy

  1. Widzę, że pan Admin dalej swoje. Otóż moim zdaniem dodanie do grup ekstremistycznych skrajnych lewicowców, nie jest żadnym powodem do pisania tych, mało konkretnych i populistycznych artykułów. Oczywiście pan może robić co chcę, ale cechowanie wypowiedzi emocjami jest skrajnie nieprofesjonalne, a wręcz manipulatorskie. („jeśli chodzi o obronę przed populizmem, to najpierw chyba sami się powinni zdelegalizować, bo obiecanki Nowoczesnej większość Polaków, zarówno tych lewicowych, jaki bardziej na prawo, traktuje jako populizm”). To jest pana zdanie. Ale dlaczego ma pan w sobie na tyle pewności siebie, żeby wyrażać je nie mając wiedzy (to widać). Wracając do tematu-dodanie ekstremistów lewicowych do tej grupy, jest pewnego rodzaju zabezpieczeniem. Nic poważnego. Kto wie. Może jako forma reakcji na nacjonalizm za kilka lat pojawią się bojówki np. anarchistyczne. Jednak pan, z powodu takiej błahostki jest w stanie oddalić mnie od wszelakiej lewicy, którą niedawno uważałem jako swego rodzaju bratnią społeczność. Nawet partię Razem. To smutne ile osób potrafi skłócić człowiek, któremu wydaje się, że ma rację. Otóż każdy ma swoją rację, ale tylko nierozsądni się z nią afiszują, w ten sposób. Dziękuję.

    Lubię to

    1. Delegalizowanie organizacji ze względu na poglądy jest bardzo niebezpieczne. Jak wspomniałem w tekście: KK mówi o rasizmie itd. więc z tym nie ma problemu. Natomiast jeśli rzeczywiście pojawiłyby się jakieś bojówki czy inna organizacja terrorystyczna, niezależnie jakiej opcji, to chyba jasne, że powinna się stać nielegalna, o ile będzie robić coś nielegalnego.
      Widzę natomiast większe zagrożenie w możliwości podciągania wszystkiego co nie podoba się władzy pod „skrajną lewicę” czy „skrajną prawicę”, niż w ewentualnym powstaniu takich organizacji.

      Lubię to

  2. Straszliwie się szanowny właściciel szynszyli uczepił tego zdania. Wiem, że Razem konkuruje z .Nowoczesną o głosy lewicy obyczajowej i każda możliwość pokazania, że o lewicowości .Nowoczesnej można mówić tylko w kontekście polskiej sceny politycznej jest cenna, ale ilość wysiłku poświęconego na wiwsekcję tego zdania można było wykorzystać na wiele lepszych sposobów. Marketing pozytywny chociażby.
    Bo nie od dziś wiadomo, że PiS wygrał przez 500+ a nie przypominaniem ludziom, że sytuacja z 10 kwietnia jest grubymi nićmi szyta. W programach wyrównywania poziomu życia Razem ma się czym pochwalić. Przynajmniej na to by idea programy wskazywała… bo do ogólnej świadomości przebił siętylko jeden szczegół: podatek 75%, z wyciętą wzmianką, że dotyczy kwot od 250 tyś zł rocznie.

    Lubię to

    1. Uczepił się, bo idea karania za poglądy jest co najmniej dziwna u partii, która stara się zabiegać o liberalny światopoglądowo elektorat. Nie chodzi tylko o to czy ktoś zagłosuje na Razem czy na Nowoczesną. Muszę przyznać, że zawiodłem się na Nowoczesnej, bo mimo że co do ich pomysłów gospodarczych nie miałem żadnych wątpliwości, to miałem nadzieję, że jeśli chodzi o kwestie światopoglądowe, wprowadzą jakąś nową jakość wśród polskich neoliberałów. W tym momencie okazuje się, że pogubili się jeszcze bardziej niż PO czy Palikot.

      Lubię to

  3. Grzesiek Maj dawno nie widziałem tyle demagogii w tak krótkim tekście. Na prawdę gratuluję, ciężko tyle tego zmieścić w tak krótkim komentarzu.

    Lubię to

  4. „po raz kolejny przypominam, że PRL czy ZSRR miały BARDZO mało wspólnego z tym, co obecnie uważa się za lewicę”
    – Ciekawe, że za to wypełniały wszystkie (ZSRR) albo większość (PRL) znamion charakteryzujących… faszyzm.

    Lubię to

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s