Czarny protest musi trwać!

Dzisiaj w sejmie padł projekt stowarzyszenia Ordynarnych Jurków, przewidujący karanie kobiet, które przerywają ciążę. Zorganizowany przez partię Razem #CzarnyProtest odniósł sukces, którego niewielu się spodziewało. Zanim zaczniemy się cieszyć, powinniśmy się zastanowić nad kilkoma sprawami.

urodze-lewaka

Po pierwsze, przyjrzyjmy się wynikom głosowania, prosto ze strony Sejmu RP. Mimo wytycznych prezesa i olbrzymich protestów, 32 posłów PiS nadal głosowało przeciw odrzuceniu projektu całkowitego zakazu aborcji, a 9 wstrzymało się od głosu. Platforma dziś bardzo ładnie, wszyscy za odrzuceniem, ktoś widać wrogów kobiet z tej partii wziął za pysk, natomiast Kukiz 15: 14 za odrzuceniem, 15 za przyjęciem i 3 się wstrzymało. Czyli wychodzi na to, że wolnościowa partia Kukiz’15 propaguje wolność, ale nie dla kobiet (choć sam Paweł Kukiz, który obrażał niedawno kobiety protestujące przeciw projektowi, zagłosował za jego odrzuceniem hmm…). Dalej Nowoczesna, całkiem ładnie, wszyscy przeciw, jedna osoba nieobecna. Potem lekki szok, PSL tylko 2 przeciw, 8 za, 4 się wstrzymało. Wychodzi na to, że to PSL jest partią, która najbardziej w sejmie nienawidzi kobiet. Reszta planktonu głosowała dosyć przypadkowo, część za (w tym ED Napieralskiego), część przeciw (w tym oczywiście poseł Winnicki, dla którego znęcanie się nad kobietami jest narodową i religijną tradycją), część się wstrzymała.

A teraz sobie przypomnijmy, co stało się 23 września, kiedy jeszcze sytuacja wydawała się być pod kontrolą i nie wyglądało to wszystko jak pożar w burdelu. Otóż PiS jednogłośnie: 230 posłów przeciw odrzuceniu, zero za odrzuceniem (tzn. zero posłów, a nie Zbigniew Ziobro), przy pomocy nienawidzących kobiet posłów z innych partii (PO – 4 posłów przeciw, PSL – 8 przeciw, Kukiz – 20 przeciw, tylko 4 za), posłał projekt Ordo Iuris do komisji, a projekt Ratujmy Kobiety, mimo wcześniejszych zapewnień, że tego nie zrobi, posłał do kosza. Uwalenie projektu Ratujmy Kobiety to w ogóle jest ciekawa sprawa. PiS obiecał, że będzie rozpatrywał WSZYSTKIE projekty obywatelskie, bo PO tego nie robiła. No i rzeczywiście, szefostwo PiS, z Jarkiem na czele głosowało przeciw odrzuceniu projektu (razem 43 osoby). Za odrzuceniem projektu głosowało natomiast 13 posłów PO, 22 od Kukiza, 2 z Nowoczesnej i 11 z PSL. PSL w ogóle się tu popisał, bo nie tylko to właśnie PSL złożył wniosek o odrzucenie projektu Ratujmy Kobiety, to tylko w tej partii nie było NIKOGO, kto poparłby projekt. Chciałbym w tym miejscu zaapelować do szefostwa PSL: wiem, że to wasze rodzinne sprawy, ale możecie do następnych wyborów wystawić bardziej kumatych wujków? Całą sytuację próbowała wykorzystać pani premier usprawiedliwiając swoją partię:

„Jak przypomniała, do parlamentu trafił obywatelski projekt w sprawie zaostrzenia przepisów, który został skierowany do dalszych prac. – Był też złożony projekt (liberalizujący obecne przepisy – red.), który został w głosowaniu odrzucony. Chcę przypomnieć, że wniosku w sprawie odrzucenia tego projektu nie złożył PiS. Złożył go klub PSL – mówiła. Szefowa rządu zaznaczyła, że odrzucenie projektu było „suwerenną decyzją parlamentarzystów ze wszystkich klubów parlamentarnych”. – To głosowanie rozłożyło się bardzo różnie i praktycznie wszystkie kluby były podzielone – dodała.”

Piknik na Skraju Głupoty wysnuł nawet teorię, że PiS chciało zagłosować tak, żeby wyszło, że projekt padł przez głosy opozycji. Jak było naprawdę, wie pewnie tylko Jarosław Kaczyński.

Wychodzi na to, że pomiędzy 23 września, a 6 października wiele się zmieniło. Polki (i Polacy) pokazały swoją siłę, ludzie wyszli na ulice. PiS poszedł po (niewielki, ale mimo wszystko) rozum do głowy i zdecydował się, że to nie jest odpowiedni moment na pójście na otwartą wojnę z narodem i wycofał się rakiem z popierania projektu zygotarian. Po części było to do przewidzenia, bo projekt, nawet jak na standardy nienawidzących kobiet środowisk projalfowych, jest ewidentnie przegięty. Pod postulatami karania kobiet za przerywanie ciąży nie chciał się podpisać nawet episkopat. Niezajmujący żadnych stanowisk państwowych poseł Jarosław Kaczyński na chwilę przed głosowaniem wygłosił przemowę, w której zapewnił, że nadal popiera „ochronę życia”, ale tak radykalny projekt mógłby doprowadzić do późniejszej liberalizacji ustawy aborcyjnej. Jest to niesamowity fikołek logiczny, który ja rozumiem tak: „Słuchajcie, ja nadal popieram znęcanie się nad kobietami, ale jak przesadzimy, to potem mogą nam całkiem zabronić się znęcać”.

Co by się stało, gdyby nie zainspirowany przez partię Razem #czarnyprotest? Nie wiadomo. Obstawiam, że projekt Ordo Iuris rozbijałby się po komisjach do następnych wyborów, ale równie dobrze Sejm mógłby go przyjąć, a potem dopiero PiS zastanawiałby się, co robić dalej. Nie warto się nad tym zastanawiać. Należy natomiast pomyśleć nad tym, co dalej. Udało się osiągnąć całkiem sporo: Projekt Ordo Iuris padł, a na dodatek premier Beata Szydło obiecała REALNĄ pomoc kobietom, które zdecydują się na urodzenie niepełnosprawnych dzieci (czyli drugi po 500+ projekt PiS, którzy może rzeczywiście spowodować spadek liczby aborcji w Polsce!). Niestety w tych obietnicach jest także zawoalowana groźba. Otóż PiS nie zamierza zygotarian i fanów znęcania się nad kobietami, zostawić na lodzie. Krystyna Pawłowicz wrzuciła, jeszcze przed głosowaniem, taki post na Facebooka.

krysia

 

Poza tym, że należy ją pochwalić za to, że oddziela środowiska lewackie i PO, widać tu kilka rzeczy. Po pierwsze, Krysia udaje, że PiS z tym projektem wcale nic wspólnego nie ma i zapomina, że sama jeszcze niedawno głosowała ZA. To trochę tak, jak wtedy, kiedy łapiemy małego Józia na kradzieży jabłek, a on tłumaczy, że to nie jego wina, bo to Mietek wymyślił. Po drugie, poseł Pawłowicz przyznaje, że PiS dostaje wytyczne z episkopatu na temat tego, jak ma rządzić krajem. Niby wiadomo, ale zawsze miło, że się przyznali. Na koniec niestety najgorsze: PiS pracuje nad swoim projektem zakazu aborcji. Można się domyślić, że tym razem uderzą w, jakże kłamliwie nazwaną, „aborcję eugeniczną”. Dla przypomnienia: eugenika to pseudonauka praktykowana przez nazistów, mająca na celu utrzymywanie czystości rasowej. Hitler zabronił przerywania ciąży aryjkom, natomiast umożliwiał to Żydówkom. Niemki miały rodzić ile się da, Żydówki miały rodzić jak najmniej. Z oczywistych przyczyn takie rzeczy w Polsce się nie dzieją i nie będą raczej działy (chyba, że pewna opcja, mająca już jednego posła w sejmie, dojdzie do władzy…). W wersji PiS zakaz „aborcji eugenicznej”, będzie raczej nakazem rodzenia chazaniątek i w praktyce będzie wyglądało to tak, że ciążę trzeba będzie donosić, nawet jeśli płód nie ma głowy albo cierpi na jeden z tych zespołów, które powodują, że po urodzeniu wygląda gorzej niż plakaty prolajfów, po czym umiera w męczarniach.

Całości dopełnia jeszcze dziwaczny „mem” wrzucony na oficjalny fanpage Prawa i Sprawiedliwości, z którego wynika (chyba, bo nie wiem czy ktokolwiek rozumie go do końca), że zakaz aborcji jest w sumie spoko, ale zła opozycja „wyprowadziła kobiety na ulice” (Ale jak? Jak psa na spacer? Mi się wydaje, że same wyszły…).

pisowy-mem

Podsumowując: PiS nie poszedł na otwartą wojnę z narodem, ale wojny podjazdowej nie odpuści. Poza kolejną ustawą antyaborcyjną (a potem być może kolejną, bo przecież tak naprawdę WSZYSCY w PiS, z pewnymi zastrzeżeniami, ale jednak popierali projekt Jurków), czekają nas kolejne atrakcje, takie jak prawdopodobne przyjęcie szkodliwego dla Polski porozumienia CETA, walenie kolejnych milionów na kościół czy też odstrzał wszystkiego, co się rusza w polskich lasach. Wniosek z tego jeden: transparentów z poniedziałkowej manifestacji nie wyrzucajcie, tylko przygotowujcie się do smarowania nowych. Protesty przeciwko CETA mają ruszyć już bodajże w połowie października.

Źródła:

Głosowanie za odrzuceniem projektu zygotarian z 23 września: http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=8&NrPosiedzenia=26&NrGlosowania=15

Głosowanie za odrzuceniem Ratujmy Kobiety: http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=8&NrPosiedzenia=26&NrGlosowania=17

Głosowanie z 6 października za odrzuceniem projektu Ordo Iuris: http://www.sejm.gov.pl/Sejm8.nsf/agent.xsp?symbol=glosowania&NrKadencji=8&NrPosiedzenia=27&NrGlosowania=12

Szydło mówi o odrzuceniu projektu Ratujmy Kobiety: http://www.tvn24.pl/wiadomosci-z-kraju,3/premier-beata-szydlo-o-wypowiedzi-waszczykowskiego,681164.html

PiS nie umie memować: http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,20798893,pis-reaguje-na-awanture-wokol-projektu-stop-aborcji-i-tylko.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Gazeta

Piknik na Skraju Głupoty i jego teoria na temat tego, jak PiS chciało uwalić projekt Ratujmy Kobiety przy pomocy głosów opozycji: http://piknik-na-skraju-glupoty.blogspot.com.es/2016/09/nieudany-gambit-pis-u.html

 

Reklamy

3 thoughts on “Czarny protest musi trwać!

  1. „To trochę tak, jak wtedy, kiedy łapiemy małego Józia na kradzieży jabłek, a on tłumaczy, że to nie jego wina, bo to Mietek wymyślił.”

    Mi się to skojarzyło z pewnym dowcipem o lisku, którego gospodarz złapał i zapytał czy to on wykrada kury z jego kurnika… a to był on!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s