Sojusz pięści z nosem

sojusz-piesci-z-nosem

Jak byłem mały, to czasem odwiedzali nas Świadkowie Jehowy i zawsze chcieli porozmawiać o Jezusie (w końcu ojciec z jednym porozmawiał i tamten przestał być Świadkiem Jehowy i reszta się obraziła, ale to temat na inną okazję). Przynosili ze sobą takie fajne książeczki, nie czytałem ich, bo były tam same nudy o religii, ale fajnie było pooglądać obrazki, bo często były na nich zwierzątka. Szczególnie lubiłem taki na którym obok Jezusa na trawce leżały sobie owieczki, a obok nich lew i wszyscy byli zadowoleni i nikt nikogo nie zjadał. Zawsze lubiłem zwierzątka i opcja kiedy jedne nie zjadają drugich bardzo mi się podobała.

Te właśnie książeczki przypomniały mi się, kiedy przeczytałem, że Mateusz Kijowski chce za rok czy za dwa maszerować na 11 listopada razem z narodowcami. Nie zrozumcie mnie źle, jak najbardziej popieram pokój, wyrozumiałość, tolerancję i porozumienia ponad podziałami. Ale jak Kijowski wyobraża sobie porozumienie z ludźmi, którzy zaliczają go do wrogów ojczyzny (a przecież „Śmierć wrogom ojczyzny!!!”) i próbowali, niezbyt ładnie mówiąc, spuścić mu wpierdol na pogrzebie Inki? Już szybciej uwierzę w namalowane przez Świadków Jehowy kozy i barany dogadujące się z lwami.

Oczywiście różne rodzaje porozumienia są możliwe. Np. nowa lewica, typu Zieloni lub Razem (albo jakaś inna opcja jeśli powstanie w najbliższym czasie) ma szansę na dogadanie się z tą częścią elektoratu PiS, która głosowała na Kaczyńskiego z powodów socjalnych. Tak samo jak Nowoczesna mogłaby celować w tych, którzy głosowali na PiS dlatego, że mieli dość PO, ale nadal są tymi samymi neoliberałami, co poprzednio. No i w ogóle, nawet jak nie możemy porozumieć się co do kwestii politycznych, to nie znaczy, że na 11 listopada musimy sobie skakać do oczu. Niestety Marsz Niepodległości od samego początku był polityczny, więc nie udawajmy, że jest to jakaś spontaniczna manifestacja patriotyzmu, w której powinni brać udział wszyscy Polacy. Narodowcy mają swoje własne bardzo zadeklarowane poglądy i nie wygląda na to, żeby chcieli iść na ustępstwa.

naziol-z-mn

Tak, właśnie takie poglądy (Zadanie domowe: z jaką prędkością przewracają się w grobie zmarli powstańcy widząc kogoś wykonującego nazistowski salut z białoczerwoną opaską na ramieniu?). Nie oszukujmy się: z takimi ludźmi ani lewica, ani Kijowski raczej nie mają szansy się dogadać. Wiadomo, że w marszu idą nie tylko faszyści, mogli się tam znaleźć też ludzie, którzy po prostu nie do końca zdają sobie sprawę, z tego co się dzieje, ale Kijowski powiedział „z narodowcami”, a nie „z patriotami, którzy idą w MN, ale woleliby inną opcję” albo coś w tym stylu. Tym bardziej, że KOD nie ma narodowcom nic do zaoferowania. Narodowcy na odejściu PiS od władzy mogą tylko stracić (no chyba, żeby to oni wygrali wybory, ale ostatnie wyniki w granicach błędu statystycznego są dowodem na to, że szanse mają mikre).

Generalnie możliwości są trzy. Pierwsza jest taka, że Kijowski chlapnął coś bezmyślnie, a potem próbował tego bronić. Nie można tego wykluczać, zdarzało się i wcześniej. Kolejna możliwość jest taka, że jest idealistą i myśli, że narodowcy, którzy nienawidzą demokracji, „lewactwa” i KOD, nawrócą się na „jasną stronę mocy”. Jeśli tak jest, to jest to bardzo chwalebna idea, ale wydaje mi się, że mało prawdopodobna.

W tym momencie dochodzimy do trzeciej i sądząc po innych wypadkach z ostatniego tygodnia, najbardziej prawdopodobnej opcji. Lewicowa opozycja już od dawna uwiera bardziej zaangażowanych politycznie konserwatywnych sympatyków KOD. Najpierw Petru marudził coś o delegalizowaniu „skrajnej lewicy” i anarchistów, było też buczenie na Zielonych podczas któregoś z marszów, kiedy zasugerowali oni, że inne rządy łamały konstytucję, jeśli chodzi o sprawy socjalne i tak dalej. Zaraz przed tekstem o narodowcach na fanpage KOD pojawił się Roman Dmowski, a także „mem” o tym jak to nie trzeba być „lewakiem”, żeby iść na marsz KOD. Skąd to się wszystko bierze?

Ano sprawa jest bardzo prosta: niektórym byłoby bardzo na rękę, gdyby w Polsce były do wyboru tylko dwie opcje, czyli centrowo-konserwatywne (kompromis aborcyjny przede wszystkim! A geje niech się nie obnoszą!) neo-PO walczące z PiS. Piękny przykład takiego rozwiązania mamy za oceanem, gdzie Republikanie i Demokraci obrzucają się gównem, jak małpy w ZOO, a po wyborach nikt nikomu krzywdy nie robi (nawet Trump, który obiecywał, że wsadzi Hillary za kratki w ostatnim wywiadzie stwierdził, że Clintonowie to „porządni ludzie”).

Żeby doprowadzić do takiej opcji, należy wygnać z życia publicznego wszystkich, którzy mogą stanowić alternatywę. Nie można otwarcie stwierdzić „kto nie z nami, ten przeciw nam”, bo to niezbyt pasuje do kogoś, kto ma bronić demokracji, ale można takie coś zasugerować przedstawiając się jako osoba, która próbuje mówić do wszystkich, ale nie wszyscy słuchają. Duda też obiecywał, że będzie prezydentem wszystkich Polaków.

Zresztą, nie piszemy matury z polskiego, więc nie mamy obowiązku zgadywać „co autor miał na myśli” i możemy przyjrzeć się temu, co przez to osiągnął. Po pierwsze Zieloni zawiesili współpracę z KOD. Znikł więc wewnętrzny niepożądany element, który ciężko było wywalić bez narażania się na nieprzychylne komentarze. Z drugiej strony Razem zostało skrytykowane przez niektórych, jako opcja, która sprzeciwia się powszechnemu pokojowi w Polsce w ramach, którego członek KOD idzie ramię w ramię z narodowcem i krzyczy „Śmierć wrogom ojczyzny!” (po, jak się domyślam, uprzednim ustaleniu, że kodowcy przestają być wrogami ojczyzny i zostajemy przy „skrajnej lewicy”, feministkach domagających się „aborcji na życzenie” i „obnoszących się” homoseksualistach).

Jak więc Kijowski postanowił wykorzystać wspaniały sukces, który osiągnął dzięki wywołaniu gównoburzy w internecie? Pokazując się razem z nową opcją polityczną, która ma sukces wyborczy w kieszeni!

kijowski-z-walesa

No dobra, żartowałem. Oczywiście gównoburza nie przyniosła dobrych skutków dla nikogo, poza może PiS, który się cieszy, że opozycja znowu się kłóci. Osobiście nie mam nic przeciwko temu, żeby dogadywać się z innymi opcjami, ale nie widzę możliwości maszerowania razem z kimś, u kogo melduję się na co najmniej czterech (jako Żyd, Arab, lewak i feminista) listach ludzi do odstrzału. Nie zgadzam się więc na próby wykluczenia ludzi takich, jak ja z debaty publicznej, tylko dlatego, że uważamy, że groźby śmierci pod naszym adresem przeszkadzają w pokojowej koegzystencji.

Źródła:

Piknik na skraju głupoty doszedł do tych samych wniosków przede mną : https://www.facebook.com/kreatywnehejterstwo/posts/1285446601522694

Zieloni zawieszają współpracę z KOD: http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/992777,zieloni-zawiesilismy-polityczna-wspolprace-z-kod.html

Kijowski tłumaczy się z mema o lewakach: http://mateuszkijowski.natemat.pl/193967,nadety-balon-glupoty-czyli-jestem-lewakiem

Nowa partia z błogosławieństwem Kijowskiego i Wałęsy: http://wawalove.pl/W-Warszawie-powstaje-nowa-partia-a24625?src01=6a4c8&src02=facebook_wawalove

Kijowski mówi o maszerowaniu z narodowcami: http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Mateusz-Kijowski-dla-WP-warto-sie-jednoczyc-wokol-Polski-i-naszej-historii,wid,18583772,wiadomosc.html

Reklamy

One thought on “Sojusz pięści z nosem

  1. Dzięki za tekst, Ahmedzie. Też mam problem z tą deklaracją Kijowskiego, przedstawione przez Ciebie wątpliwości są tez moimi…Głosowałam na Razem, popieram KOD, jako ruch obywatelski i platformę wymiany poglądów, gdzie patrzymy władzy na ręce – uważam, że potrzeba nam budowania społeczeństwa obywatelskiego. Cóż, pozostaje mi mieć nadzieję, że KOD (tzn. ludzie) się nie zeszmaci, zdeprawuje, Razem i podobne grupy urosną w siłę i w następnych wyborach damy czadu …Serdeczności!

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s